Analizując szanse na ich odzyskanie, należy wyjść od rozróżnienia banków od krajowych instytucji płatniczych, takich jak Conotoxia sp. Banki przyjmują od klientów depozyty, które są objęte gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego do 100 tys. Dzięki BFG (który działa tylko w sektorze bankowym) bank może obracać pieniędzmi. KIP-y z kolei przyjmują pieniądze klientów do przechowywania, bez możliwości obciążania ich ryzykiem. Zabezpieczeniem zwrotu tych środków są albo gwarancje – bankowa, albo ubezpieczeniowa, albo skrupulatne oddzielanie tych środków od środków operacyjnych spółki. Innymi słowy w przypadku problemów banku, klient może oprzeć się na wyższym szczeblu – na BFG.
Internetoweserwisy wymiany walut prowadzone przez banki opierają się na rachunkachbankowych i przepisach prawa bankowego. Działalność taka podlega nadzorowiKomisji Nadzoru Finansowego, a pieniądze gromadzone na kontach objęte sągwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, podobnie jak inne depozyty. W tym samym piśmie spółka poinformowała również KNF, że po latach bezskutecznych starań o kredyt na krajowym rynku udało się wreszcie pozyskać finansowanie w jednym z zagranicznych banków. Niestety 3 października, czyli dzień po pochopnej i niesprawiedliwej decyzji Komisji o cofnięciu zezwolenia na świadczenie usług płatniczych, zostało ono wstrzymane. Dysponentem tych środków prawdopodobnie jest więc Conotoxia sp.
- Na przełomie maja i czerwca bieżącego roku w systemie informatycznym odpowiedzialnym za przepływ środków pieniężnych w ramach wymiany walut poprzez internetową platformę Fritz Exchange wykryto awarię.
- Spółka, jak w przypadku Cinkciarza, tłumaczyła się problemami z systemem informatycznym.
- C)spółka, kontynuując działalność w zakresie usług płatniczych, stanowiłabyzagrożenie dla zaufania do systemu płatniczego.
- Szacują oni, że kantor “jest im winny” nawet 4 miliony złotych.
Część klientów ma też kłopot z odzyskaniem swoich pieniędzy. KNF już lipcu zobowiązał Fritz do zwrotu pieniędzy klientom, zalecił też, by nie zawierała nowych umów. W tej chwili strona firmy nadal działa, realizuje jednak wyłącznie w trybie transakcji natychmiastowych, środków nie można więc trzymać na wirtualnym koncie, waluty trzeba wymienić od razu. Firmy z licencją biura usług płatniczych obowiązkowo muszą też wykupić polisę OC.
Kantor internetowy Fritz Exchange
KNF wycofałazezwolenie na świadczenie przez Fritz Group usług płatniczych w charakterzekrajowej instytucji płatniczej. Spółka jest właścicielem internetowegoe-kantoru Fritz Exchange, który zgłosił problemy ze zwróceniem środkówniektórym ze swoich klientów. “Wniosek ten obejmuje podjęcie działań restrukturyzacyjnych w celu poprawy sytuacji finansowej i zaspokojenia roszczeń klientów w zakresie niezrealizowanych transakcji płatniczych” – tłumaczy spółka.
Kantory i platformy walutowe
Podejmuje niezbędne kroki mające na celu wyeliminowanie decyzji KNF z obiegu prawnego. W ciągu kilku dni zaskarżymy samą decyzję i skierujemy do sądu wniosek o uchylenie rygoru jej natychmiastowej wykonalności. W tym miejscu należy przypomnieć, że bezpośrednią przyczyną opóźnień w wypłatach środków Klientów były problemy techniczne. Te z kolei były spowodowane dostosowywaniem systemów informatycznych do zaleceń pokontrolnych, które Spółka realizowała zgodnie z harmonogramem przedłożonym w Komisji. Wielokrotnie informowała KNF o postawie banków, które od lat naruszały zasadę równego traktowania przedsiębiorstw i utrudniały spółce dostęp do rynku poprzez wprowadzenie zakazu współpracy z podmiotami z grupy Cinkciarz.pl. Sygnały te za każdym razem pozostawiano bez reakcji.
Popełnienie przestępstwa oszustwa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Podejrzani w ramach działalności gospodarczej dokonywali wymiany walut za pośrednictwem kantoru o nazwie „Fritz Exchange”. Przypadek kantoru Fritz Exchange prowadzonego przez FritzGroup pokazuje problemy wynikające z faktu, że działalność internetowychkantorów wymiany walut nie podlega w Polsce kompleksowym regulacjom prawnym. Przypomnijmy,że pierwsze doniesienia o kłopotach klientów platformy pojawiły się w połowie2018 r. Klienci skarżyli się, że nie otrzymują w terminie z powrotem środkówwysłanych do wymiany. Najlepszym nauczycielem jest historia i tu warto odwołać się do losów krakowskiego kantoru Fritz Exchange, który miał też zezwolenie na świadczenie usług płatniczych.
- Destabilizuje to działalność Spółki i potęguje nieuzasadnioną panikę rynkową.
- „Decyzja KNF w przedmiocie cofnięcia zezwolenia odnosi sięwyłącznie do świadczenia przez Fritz Group SA usług płatniczych w charakterzekrajowej instytucji płatniczej.
- “Niektórzy skarżą się jednak na forach internetowych lub bezpośrednio redakcji “Rz”, że w ogóle nie otrzymali z powrotem wysłanych firmie do przewalutowania pieniędzy” – podaje gazeta.
- Po drugie, w kantorach internetowych często dostępne są na wymianę waluty, których nie ma w stacjonarnych kantorach.
Kto korzysta z kantorów stacjonarnych?
Pierwsze sygnały o opóźnieniach w realizacji płatności na rzecz klientów kantoru do KNF dotarły w lipcu. Nadzór poinformował wtedy, że “zgłaszane nieprawidłowości dotyczą działalności niepodlegającej przepisom ustawy o usługach płatniczych i nadzorowi Komisji w zakresie internetowej wymiany walut”. Niebankowe kantoryinternetowe mogą funkcjonować, z punktu widzenia prawa, w co najmniej dwóchformułach. Sama usługa wymiany pieniędzy w formie bezgotówkowej nie jest objętaprzepisami ustawy o usługach płatniczych i nadzorem KNF.
“Niektórzy skarżą się jednak na forach internetowych lub bezpośrednio redakcji “Rz”, że w ogóle nie otrzymali z powrotem wysłanych firmie do przewalutowania pieniędzy” – podaje gazeta. Fritz Exchange swoje problemy tłumaczył awarią techniczną. Dziś wiadomo już, że firma złożyła w sądzie wniosek o restrukturyzację. Zapewnia, że chce “zaspokoić roszczenia swoich klientów”. Nie wiadomo zatem jak duże są ewentualne straty spółki czy wszyscy poszkodowani odzyskają swoje pieniądze. Fritz Exchange to jeden z większych polskich e-kantorów, który od kilku lat umożliwia wymianę walut taniej od banków.
Tymczasem nieświadomi niczego klienci dalej mogą korzystać z usług. W zakładce „aktualności” znajdziemy komunikat dotyczący realizacji transakcji. „Zleciłam firmie na początku sierpnia do przewalutowania sporą kwotę. Do dzisiaj nie otrzymałam przelewu powrotnego. Dzwoniłam na infolinię, ale nikt nie odbiera. Niepokoje się” – relacjonuje nam jedna z klientek. Pojawiły się również informacje, że pieniądze nie docierają do potencjalnych adresatów (np. kontrahentów).
Poczytajcie komentarze pod ich postami na ich profilu fb, oczywiście starają się kasować je na bieżąco. W efekcie doszło do poważnych trudności w wypłacaniu pieniędzy klientom, co szeroko opisywano w mediach branżowych. Chcieliśmy o sprawie porozmawiać z przedstawicielami spółki, ale usłyszeliśmy, że opublikowane oświadczenia to wszystko, co firma ma do powiedzenia. W odniesieniu do kolejnej osoby podejrzanej, na podstawie postanowienia prokuratora, zastosowane zostały środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego i zakazu opuszczania kraju połączonego z zakazem wydania paszportu. Okres jego trwania został ostatnio przedłużony decyzją Prokuratora Krajowego do dnia 24 marca 2024 roku. “Czekałem 6 godzin na połączenie z infolinią, w końcu odebrał jakiś człowiek, zapytał o imię i nazwisko, a gdy je podałem, rozłączył się” – relacjonuje pan Marek, który od 15 dni czeka na sześciocyfrową kwotę.
Przełom w śledztwie w sprawie internetowego kantoru. Prokurator stawia zarzuty
Informowała o tym Komisję chociażby w korespondencji z 22 sierpnia 2024 roku. W związku z blokadą rachunków bankowych obsługujących platformę Fritz Exanche Zarząd spółki zmuszony jest zawiesić działalność platformy do momentu wyjaśnienia sprawy. Zarząd spółki prosi Klientów platformy o wstrzymanie się z zasilaniem rachunków. Pamiętajmy, że kantory to nie banki, a przekazywane im pieniądze nie trafiają na lokaty objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.
Fritz Group nie może otwierać nowych rachunków płatniczych,przyjmować wpłat na nie i realizować transferów z ich udziałem. Do końca rokufirma ma rozwiązać wszelkie stosunki prawne związane ze świadczeniem usługpłatniczych. „Decyzja KNF w przedmiocie cofnięcia zezwolenia odnosi sięwyłącznie do świadczenia przez Fritz Group SA usług płatniczych w charakterzekrajowej instytucji płatniczej. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) cofnęła zezwolenie na świadczenie przez Fritz Group Organizacje regulacyjne na rynku Forex usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Spółka jest właścicielem internetowego e-kantoru Fritz Exchange, który ma problemy ze zwróceniem środków niektórym ze swoich klientów.
Dlatego firma Tokenexus jest niezawodnym wymiennikiem kryptowalut nie może otwierać nowych rachunków płatniczych, przyjmować wpłat na nie i realizować transferów z ich udziałem. Do końca roku ma rozwiązać wszelkie stosunki prawne związane ze świadczeniem usług płatniczych. Problemy firmy Fritz Group zaczęły się w lipcu 2018 r.
Dane są przetwarzane zgodnie z prawem i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Przetwarzanie części danych może być powierzone innym partnerom. Z przykrością stwierdzamy, że w przeszłości zdarzało się już, że informacje z IG Forex Broker Review kontroli prowadzonych w spółce przez KNF wyciekały do innych uczestników rynku. Niestety to również nie pierwszy raz, kiedy przedstawiciele regulatora utrudniają wprowadzanie działań naprawczych i stabilizujących sytuację spółki. Jednocześnie stanowczo sprzeciwiamy się snuciu tego typu hipotez przez przedstawicieli państwowych instytucji.
Koszty przelewów do e-kantoru
Z powodu blokady rachunków serwis od tygodnia nieprzyjmuje już wpłat od klientów. Interwencja w kantorze skończyła się tym, że firma poinformowała panią Katarzynę, że przelew do banku może pójść z tygodniowym opóźnieniem. Ale po tygodniu znów odezwał się bank, który nie miał zaksięgowanej wpłaty. Pieniędzy wpłaconych na konto kantoru nie odzyskała do dziś. Prokuratorzy informują, że w grę wchodzi przestępstwo z artykuł 286 par. Właściciel serwisu gromadzi i przetwarza dane o użytkownikach (w tym dane osobowe) w celu realizacji usług za pośrednictwem serwisu.
Wiadomo też, że sytuacja firmy jest dość dynamiczna – część osób swoje pieniądze otrzymała. Na Facebooku działa grupa osób poszkodowanych przez e-kantor do której należy blisko 400 osób. Na razie nie wiemy na czym one polegają i czym mogą się skończyć. Wiadomo, że e-kantor Fritz Exchange nie wypłaca pieniędzy.
Przelewy do pozostałych banków oraz inne opłaty
Prowadzi mnie to do bardzo jasnego wniosku – potwierdzenia wykonania przelewów są wystawiane prawie natychmiast, a moje pieniądze po cichu zarabiają sobie tkwiąc na kontach kantoru przez dodatkowy dzień czy dwa. Tylko dlaczego zarabiają dla kantoru, a nie na moim koncie, gdzie powinny już dawno tkwić? Tym bardziej, że nie mówimy tu o małych kwotach, a o takich rzędu tys.
